Chełm, Edels i Wielkie “I DO” – Angelika i Sławek!
(Czyli jak Chełmiaki znowu udowodniły, że są The Best!)
Kochani Chełmiacy! Pamiętacie, jak zawsze powtarzamy, że jesteście naszą ulubioną ekipą? Po tym weselu to już absolutna, nienaruszalna prawda wykuta w skale miłości! Bo to, co się działo na ślubie Angeliki i Sławka w Hotelu Edels, przeszło najśmielsze… eee… taneczne oczekiwania!
Zaczęło się klasycznie: on wpatrzony w nią, ona w niego (i w bukiet, który zasłaniał lekko świat, ale tylko na chwilę!), przysięgi, wzruszenia i ta cała romantyczna otoczka, która sprawia, że nawet największy twardziel łapie się za oko. Ale to był dopiero wstęp, Drodzy Państwo. Wstęp do Wielkiego Chełmskiego Szaleństwa!
Kiedy Para Młoda (i cała ich szalona ferajna) wpadła do Hotelu Edels, atmosfera zrobiła się gęsta… od endorfin! A wiecie, kto stał za sterami tego okrętu szalonej zabawy? Oczywiście – jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, królewski Didżej Jegomość! Serio, to nie jest DJ, to jest instytucja, która potrafi rozkręcić parkiet tak, że rano nogi bolą od samego patrzenia na zdjęcia!
A skoro o łapaniu chwil mowa: wszystkie te cudowne, a czasem absolutnie komiczne momenty (bo Chełmiaki wiedzą, jak się bawić!), zostały uwiecznione przez magika kadru – Rajmunda z Elfi Cinema. Dzięki niemu zobaczycie nie tylko romantyczne uściski, ale i te miny “ale on/ona mi depcze po palcach!”, które kochamy najbardziej!
Angeliko i Sławku! Jesteście uosobieniem tego, co najlepsze: miłości, dystansu do siebie i umiejętności zorganizowania wesela, na którym nie da się usiedzieć. Życzymy Wam, żeby w Waszym małżeństwie zawsze było tyle śmiechu, co na parkiecie, i tyle czułości, co w spojrzeniach, które Rajmund złapał dla nas w obiektywie.
Koniec gadania, czas na oglądanie! Zapraszamy na galerię, która sprawi, że zapragniecie natychmiast wracać do Chełma!
P.S. Hotel Edels, jak zawsze klasa! Didżej Jegomość, czekamy na więcej! Rajmund, jesteś Elfi… to znaczy, mistrzowski! A Wy, Chełmiaki… no co tu dużo mówić, najlepsza ekipa ever!
