Uroczystość w Sercu Regionu: Kościół pw. Św. Mikołaja, Zamość

To był jeden z tych letnich dni, gdy promienie słońca oświetlały perłę renesansu – Zamość. To tu, w majestatycznym Kościele pw. Św. Mikołaja, Roksana i Jarek powiedzieli sobie „Tak”. Wnętrze świątyni wypełniła cisza, przerywana tylko cichymi szmerami i… delikatnym pociąganiem nosem.

Gdy Roksana, niczym zjawiskowa bogini, szła w kierunku ołtarza, oczy wszystkich były skierowane na nią. Ale najbardziej poruszyły mnie jej własne. Łzy Pani Młodej były kryształowe, przepełnione wzruszeniem, radością i świadomością, że właśnie spełnia się ich najpiękniejszy sen. Zaraziła nimi całą pierwszą ławkę – łzy babć były już lawiną autentycznych emocji, a ja? Cóż, pod obiektywem czułam, jak i moje rzęsy stają się ciężkie od własnego wzruszenia. To był moment czystej, głębokiej miłości.

Przyjęcie w Sielskim Stylu: Dwór Ujazdowski koło Nielisza

Po wzruszającej ceremonii, goście przenieśli się w urokliwe okolice. Elegancki Pałacyk Ujazdowski koło Nielisza (znany też jako Dwór Ujazdowski) z jego malowniczym położeniem nad Wieprzem, stworzył sielską i jednocześnie wytworną oprawę dla ich wesela. Historyczne mury i letnia zieleń dookoła sprzyjały beztroskiej zabawie. Stoły uginały się od przysmaków, a atmosfera była lekka, radosna i pełna ciepła. Ten Dwór Ujazdowski to wymarzone miejsce na letnie wesele na Lubelszczyźnie.

Najważniejszy Krok Tego Wieczoru: Cud Przed Pierwszym Tańcem!

Zabawa trwała w najlepsze, aż nadszedł ten wyczekiwany moment: pierwszy taniec Młodej Pary! Roksana i Jarek stanęli na środku parkietu, w objęciach, gotowi do rozpoczęcia ich wspólnego, tanecznego życia…

I wtedy zdarzył się mały cud, który na zawsze przejdzie do historii tej rodziny. Ich malutki Skarb, będący oczkiem w głowie wszystkich, został na chwilę spuszczony na parkiet. Nikt się nie spodziewał. Dziecko, zamiast standardowo usiąść, zrobiło swój pierwszy, samodzielny krok!

Rozległ się głośny okrzyk radości! Melodia pierwszego tańca została zagłuszona aplauzem i wybuchem śmiechu pomieszanym z kolejną falą wzruszenia. Roksana i Jarek osłupieli. To już nie były łzy, to był wodospad czystego, bezgranicznego szczęścia! Śmiech połączył się z płaczem, a ten mały, chwiejny kroczek okazał się być najpiękniejszym świadectwem ich miłości i najzabawniejszym „dodatkiem” do weselnego show.

To był idealny, trochę szalony, i absolutnie niepowtarzalny moment, który zostanie zapamiętany jako najsłodszy element wesela w Pałacyku Ujazdowskim koło Nielisza.

Roksano i Jarku, Wasza miłość ma już solidne fundamenty i… małe, ale za to bardzo szybkie nóżki! Niech każdy kolejny krok w Waszym życiu będzie równie pełen niespodzianek, radości i ogromnej, płynącej z serca miłości.

Z najlepszymi życzeniami, Wasz Fotograf Ślubny!