Jola i Krzyś…big love :)

Na ten ślub czekałem od dawna. Kiedy spotkaliśmy się razem po raz pierwszy, ta para urzekła mnie. Kurcze… byli młodzi, odważni i pieruńsko zakochani w sobie. Ciężko oboje pracowali aby zarobić na własne wesele „jak z bajki”, ale… powiem Wam że było warto.
Wesele w domu weselnym „Kary mustang„, kamerzyści z Deltapix. Mnóstwo endorfin i…siwy dym.

Towarzyszyliśmy im od sesji narzeczeńskiej po plener ślubny. Serdecznie zapraszam na zdjęcia.

About the Author:


Leave a Comment!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *